|
- Bleach-Evolution - najnowszy PBF o tematyce BLEACH!!! http://www.bleach-evolution.pun.pl/index.php - Dzielnica 3 http://www.bleach-evolution.pun.pl/viewforum.php?id=61 - Targ http://www.bleach-evolution.pun.pl/viewtopic.php?id=101 |
| Nikuya - 2011-05-16 15:41:12 |
Dość duży targ, mieszczący się we wschodniej części dzielnicy. Stragany, wszystkie tak samo zbudowane, z białymi materiałami zasłaniającymi towary i sprzedawców, tu i ówdzie sprzedawczynie, przed słońcem. |
| Nikuya - 2011-05-16 15:57:18 |
Ta jedna setna. To był właśnie Deutetsu. Spojrzał obojętnie na dużego arrancara. Można nawet powiedzieć, że był gruby. |
| Nikuya - 2011-05-16 16:11:50 |
Chociaż zadałeś cios, zabolał cie trochę, choć tak jak i jego. Chyba miał coś w rodzaju ochrony skóry. |
| Nikuya - 2011-05-16 16:40:23 |
To proste. - podszedł do straganu i przyjrzał się towarom. - W Hueco mundo nauczyłem się odwiecznej zasady. - Wyciągnął z kartonu dwa owoce o dziwnym szarym kolorze w zanikające zielone paski. Do tego owoc był pokryty sierścią. - "Prawo stanowiska", "Prawo wyższości" lub bardziej prymitywna nazwa "Prawo siły". Już tłumaczę, choć znawcą nie jestem. Ten, który ma wyższą pozycję panuje nad innymi. Nie tyle co wydaje mu rozkazy, co, zaraz prościej. Ja jestem Fraccion, tak jak on. Ale Ja jestem Fraccion espady numer 3. On Fraccion spady numer 5. To powoduje, że jestem "silniejszy". Chyba wiesz o co mi chodzi? - Dał pieniążek sprzedawczyni, a owoc rozdzielił na dwie części. Poleciał sok i wylał się na ziemię. - Kurcze, zawsze tak robię... - zaczął jeść połyskujący na zielono, soczysty miąsz. |
| Nikuya - 2011-05-16 17:01:03 |
Deutetsu także się uśmiechnął. - Chyba reputacji nie musisz sobie aż tak wyrabiać, ponieważ jesteś na tym samym poziomie co ja... Ale nikt cie jeszcze nie zna, więc inni, tak jak tamten, nie będą wiedzieli z kim maja do czynienia. - Rzucił ci swój drugi owoc. - Spróbuj, bardzo słodki i orzeźwiający. uważaj, by ci się sok nie wylał tylko... |
| Nikuya - 2011-05-16 19:51:58 |
Tak. Shinigami - zamyślił się. - Właściwie nie wiem, czemu toczymy ta wojnę. Dla władzy. By przetrwać... - głośno rozmyślał |